wtorek, 8 listopada 2011

Zaduszki

Zaduszki, akacja znicz, buraki za kółkiem oraz w mundurach. Co ta akcja daje? Jak zwykle, tabun pijanych, a cmentarzom przybyło lokatorów.


Spalić ten syf. Muszę uciekać w góry, bo nie mogę się już na to patrzeć.

środa, 19 października 2011

Magazynier i wybory

Zaraz będzie 4 tygodnie jak obroniłem ten tytuł magazyniera. Z powodu różnorakich zawirowań i papierologii stosowanej w dziekanacie z opoźnieniem odbieram zaświadczenie o o ukończeniu studiów oraz dyplom.

Którym można sobie tyłek wytrzeć.

Pogoda szara i beznadziejna, wybory utrwaliły postępującą zgniliznę moralną i obyczajową w tym nędznym kraiku, który, dzięki postepującej wyprzedaży majątku narodowego, coraz bardziej staje się jedynie nazwą na mapie Europy.

Poznana przesympatyczna dziewczyna w internecie, która parę tygodni później zakochuje się z wzajemnością w innym. To już nie pierwsza taka sytuacja w moim życiu i traktuję to z uśmiechem. Jestem talizmanem, przynosicielem szczęścia, świetnym swatem. Najlepszym przyjacielem.

Poznaj mnie, a znajdziesz miłość swego życia. Szkoda, że mi osobiście jakoś ten dar nie pomógł. I mogę tylko patrzeć się na szczęście innych. Chyba jedyna partia, na jaką mogę teraz liczyć, to husky mojego sąsiada. Przynajmniej ona ma piękne niebieskie oczy:/ Tak twierdzi mój ojciec, prawdziwy Książe Sarkazmu.

Ale nieważne. Trzeba znaleźć pracę. I to szybko. I jak widzę, jak w czasie jazdy kierowca ciężarówki pisze esemesa i je bułkę, równocześnie prowadząc na skrzyżowaniu, zastanawiam się - czy to jakiś geniusz? sawant? czy po prostu zwykły bezmyślny Polaczek na drodze...

niedziela, 31 lipca 2011

Smutek

Dobija mnie smutek i samotność. W kraju syf i kurestwo, świat na krawędzi bankructwa, a ja nie mam nawet z kim pogadać.

Każdy ma swoje sprawy, studia się kończą, a na studiach to miałem mnóstwo znajomych, a przyjaciół, takich na wspólne wyjścia, imprezy to żadnych.

Ciekaw jestem, czy dziewczyna, którą tyle lat nieszczęśliwie kochałem, wyszła już za mąż za swojego frajera?

Gdyby nie rodzice i brat, którym sprawiłoby to ogromną przykrość, już dawno wyleczyłbym się pigułką doustną z pistoletu makarov.

Jestem tym wszystkim straszliwie zmęczony.

sobota, 11 czerwca 2011

Migrenka, taka malusieńka

Noc, trzeba prace i dokumenty pisać i oddawać. A tu łapki drętwieją, mowę odbiera i znajomy ból, tym razem malutki - taka mini migrenka. Przynajmniej nie płaczę z bólu i nie muszą brać po 2 ketonale i zapijać je napojem energetyzującym - jest to dość ciekawa terapia, której  pewnością nie zapomną mi moje nerki i wątroba.

W najgorszym wypadku, jak zacznie jednak boleć naprawdę, mam imigran - jedna dawka 50 zł. Chorowanie kosztuje.

Dobranoc wszystkim

sobota, 4 czerwca 2011

Wrocławskie lody

Rozmawiałem wczoraj z kobitą sprzedającą lody w okolicach wrocławskiego rynku. Babka powiedziała mi, że już 8 lat pracuje w Niemczech - szparagi, sprzątanie, opieka nad staruszkami. Komuna padła, zakład pracy zlikwidowali, złodzieje się uwłaszczyli.

Gdyby nie sprzątanie w Niemczech, ta kobieta poszłaby pod most. Niedługo znowu wyjeżdża na 2 miesiące.
O i patrzcie, co udało mi się sfotografować. Kocham takie maszyny.


czwartek, 3 marca 2011

Złote kłosy dla Stokłosy i piękna Raethe

Przedwczoraj senator Henryk Stokłosa złożył przysięgę. Cóż, kolejny przykład na to, że w Polsce są równi i równiejsi. Nic prywatnie do tego człowieka nie mam, ale poważne zarzuty, które na nim ciążyły, moim zdaniem dyskwalifikują go całkowicie jako senatora. Na senatorze, pośle nie powinno być nawet śladu podejrzeń.

A Raethe to piękna bohaterka książki napisanej przez W. Whartona. Dziwię się, dlaczego nikt nie nakręcił film na podstawie "Franky Furbo". Byłoby to zapewne takie połączenie "Awatara" oraz "Szeregowca Ryan'a".

czwartek, 17 lutego 2011

Ciekawy tekst

Czasem po robocie lubię sobie poczytać fora. Tym razem coś nowego od użytkownika "szatek100" - komentarz nt. artykułu "Pokolenie bez etatu" w "Wysokich obcasach":

"PRZYCZYNĄ BRAKU ETATÓW W POLSCE JEST PERMANENTNA NIEWYDOLNOŚĆ NEOLIBERALNEJ POSTBALCEROWICZOWSKIEJ GOSPODARKI III RP. Nie pozwólcie GWnianej propagandzie wmówić sobie, że to wasza wina- to stary,stosowany na całym świecie trick neoliberalnych hochsztaplerów (proponuję poczytać np. "Globalizację" Z. Baumana). Chodzi o to, byście nie tworzyli zbiorowości społecznej, lecz zbiór pojedynczych atomów, z których każdy bez szemrania uczestniczy w grze, w której szanse na znalezienie się w gronie zwycięzców wynoszą 20-30% (bo tyle procent młodych ludzi może bez pomocy rodziców zapewnić sobie standard życia umożliwiajacy wykonywanie podstawowych zdawałoby się roli społecznych- wynajęcie mieszkania, założenie rodziny i spłodzenie dwójki dzieci).PAMIĘTAJCIE! JEŻELI UWAŻACIE, ŻE ZASADY GRY WAS NIE PROMUJĄ MACIE ŚWIĘTE PRAWO DOMAGAĆ SIĘ, ABY ZASADY ZOSTAŁY ZMIENIONE. NIe pozwólcie wmówić sobie poczucia winy. Pretensje do siebie moglibyście mieć wtedy, gdyby statystyki wskazywały, że ludzie z Waszymi problemami to margines w tym kraju. Tymczasem w rzeczywistości kilkadziesiąt procent ludzi <30 roku życia albo siedzi na bezrobociu, albo ma nędzne umowy-zlecenia albo też (wreszcie) ma ten wymarzony etat- tyle, że za g*wniane pieniądze. Styropianowa banda stworzyła kraj, który nie nadaje się do życia. Byliście potrzebni w 2007, aby odsunąć od władzy Kaczyńskiego, który nie klękał przed różowymi oraz mieszał "Ryśkom" w interesach. Obiecano Wam złote góry. Teraz, kiedy staje się jasne, że Polska to de facto enklawa Ameryki Łacińskiej w samym środku Europy jesteście dołowani i obrażani przez propagandę. Nie dziwi mnie, że GW-no przeprowadziło wywiad z osoba o takich, a nie innych poglądach. Już od jakiegoś czasu Wybiórcza prowadzi krucjatę przeciwko wykształconym (tym samym, których kilka lat temu sama pchała na studia). Poglądy pani psycholog są głupie i obrzydliwe. Co to znaczy "nie oczekujcie czegokolwiek w związku faktem, że istniejecie?" A o prawach człowieka słyszała ? Słyszała o licznych umowach międzynarodowych , które podpisała również III RP bananowa ? Nasze "elity" zachowują się dokładnie tak samo, jak komuniści- system jest dobry, tylko ludzie nie dorośli. Jak widać mechanizmy sprawowania władzy niczym się nie różnią bez względu na to , kto rządzi. Zainteresowanych odsyłam do "Folwarku Zwierzęcego" Orwella.

 
Po drugie interesuje mnie kolejny keyword współczesnej nowomowy. Chcę mianowicie zapytać, co to jest "postawa roszczeniowa" i gdzie są jej granice? Czy jeśli oczekuję np., że państwo będzie ścigać bandytów , którzy pobili mnie przed moim domem, to jest to postawa roszczeniowa ? Albo kiedy oczekuję, że państwo zapewni mi ochronę medyczną albo równe drogi ? Jesli nie , to dlaczego z rynkiem pracy miałoby być inaczej ?W KAŻDYM CYWILIZOWANYM KRAJU JEST RZECZĄ OCZYWISTĄ, ŻE PAŃSTWO NIE TYLE MA ZAPEWNIAĆ PRACĘ, CO MA AKTYWNIE PRZECIWDZIAŁAĆ BEZROBOCIU. NIE DAJCIE SOBIE WMÓWIĆ, ŻE TO "MYŚLENIE SOCJALISTYCZNE". W USA CZY WIELKIEJ BRAYTANII GŁOWIĄ SIĘ DZIŚ, JAK OBNIŻYC BEZROBOCIE, CHOĆ NAWET W KRYZYSIE JEST TAM ONO NIZSZE, NIŻ KIEDYKOLWIEK NA "ZIELONEJ WYSPIE". ZACHODNIE PODRĘCZNIKI SOCJOLOGII UCZĄ, ŻE BEZROBOCIE POWYŻEJ 10% MOŻE OZNACZAĆ ROZRUCHY SPOŁECZNE JAK OSTATNIO W TUNEZJI I EGIPCIE. Tymczasem w Polsce przez ostatnich 20 lat bezrobocie wynosiło średnio 15% a to i tak dzięki temu, że statystykę zaniżały śmieciowe prace na zlecenie (pracuje tak ponad 1/4 narodu - zdecydowanie największy odsetek w UE). Polska w szczycie hossy notuje takie poziomy bezrobocia, jak kraje zachodnie na dnie recesji. Czas najwyższy pogonić tą nieudolną, skorumpowaną bandę krętaczów, która na mocy "flaszkowej rewolucji" w Magdalence od dwudziestu lat pustoszy kraj. Oni dziś twierdzą, że nic nie da się zrobić, ale historia uczy, że przy odpowiedniej motywacji mozna osiągnąć wiele. Czas juz na "terapię szokową" dla naszych elit. Aby jej dokonać , będziecie potzrebować jedynie dwóch argumentów a mianowicie:

SZNURA I LATARNI

 
Radykalnie ? Może. Zanim mnie wyśmiejecie pamiętajcie, że wbrew temu, co Wam się obiecuje wiele lepiej już w Polsce nie będzie. Nasz wzrost gospodarczy jest szybszy, niż na zachodzie niemal wyłacznie dzięki inwestycjom ze środków UE i długów. W najbliśzych kilkunastu latach mamy w perspektywie zebranie owoców postbalcerowiczowskiej zapaści demograficznej, która zmiażdży system emerytalny i doprowadzi do drastycznego spowolnienia (brak młodych do pracy zmniejszy atrakcyjność inwestycyjną a starzejące się społeczenstwo będzie coraz mniej ambitne, kreatywne i skłonne do ryzyka). Zamiast ględzić na forum zróbcie coś, wreszcie, albo wasze dzieci i wnuki będą Was przeklinać !

--

=======================================================

Cześć Zbyszek"
 
 
Pełno w tym frustracji i pieniactwa, ale też sporo prawdy. Tak potężny kraj, ludzie z inteligencją i potencjałem - a i tak wali się wszystko, emigrować trzeba. Założenie rodziny to luksus, zarezerwowany dla garstki.

niedziela, 13 lutego 2011

Emigranci

Ostatnio pani w chemicznym powiedziała mi, że już uczy się niemieckiego i wyjeżdża w maju. Ma dość zarabiania 900 zł i utrzymywania z tego siebie oraz syna. Moje miasto znajduje się blisko niemieckiej granicy. Kursy niemieckiego stały się bardzo popularne. Ulice mojej rodzinnej miejscowości opustoszeją. Trzeba błagać dawnych okupantów o pracę, nawet byle jaką.

Nie ma co, za to znajomy komornik jeździ bmw 6. Polska jest rajem dla wybranych. Nic, trzeba trochę muzyki posłuchać.

piątek, 14 stycznia 2011

Dalsze cytowanie

Bardzo mądry post użytkownika o ksywce "vitek" z portalu wp.pl

"Gloryfikacja cwaniactwa, upowszechnianie idiotyzmów typu: pierwszy milion należy ukraść, wszystkie oczy świata na ulice z autami, korki, jako problem 21 wieku gdy o pieszych się mówi dziad, to tylko pozornie problemy bez związku. Wybieraj bogatego polityka, to nie będzie kradł, ale żeby być wybranym to się kradło, to się ma wille, auta, inne dobra. Wystarczy dokonać mentalnego CV znanych polityków, by wiedzieć, że ich stan posiadania wziął się bez dnia pracy. Czy oprócz w miarę aktywnego dziś Balcerowicza jest jeszcze ktoś dość dobrze wykształcony? A kto decyduje o jakości kształcenia? Giertych nie miał zielonego pojęcia o edukacji, umiał straszyć uczniów gettami dla niesfornych, prawnik. Obecna minister? Kompletna ignorantka! To po co się uczyć? Kto dziś ma duży pożytek z wiedzy? Kogo za to szanują? Fałszywe tytuły profesorskie, jak Bartoszewski, to po co się uczyć, skoro tytuł zależy od koneksji. Hańbiące, publiczne zachowania Niesiołowskiego, Nałęcza, niby profesorów, to wstyd być profesorem. Nobel pokojowy dla pieniacza Wałęsy, który paple takie niedorzeczności, że wstyd być Polakiem. Po zawodówce. Jak młody ma to rozumieć? Premier rządu dużego państwa przed kamerami oznajmia, że nigdy w życiu nie przeczytał żadnej książki, choć teraz się chwalił, że jedną napisał (Miller). Czy w ostatnim czasie jakiekolwiek poważne gremium dyskutowało o moralności, uczciwości, honorze? Pozwalamy na forum światowym na kalanie polskiego generała przez ruską pijaczkę (tyle było o tym w mediach przed katastrofą). Czego więc chcieć od uczących na uczelniach? Cnoty, pokory, biedy, obdartych swetrów? Żeby mieli być wyzywani jako niedzisiejsi? Co zarzucano prof. Lechowi Kaczyńskiemu? Niski wzrost (Miedwiediew niższy o 14 cm, ale ktoś słyszał kpiny?), brak majątku, karty bankowej, auta. Czy Lecha Kaczyńskiego zastępowali kiepscy asystenci? To wszystko jest potężnym problemem współczesności, kultury istnienia, ale kogo to obchodzi? POlak opluwa Polaka, wyśmiewa i szydzi tylko dlatego, że ten ma inne poglądy, a profesor ma być kryształowy moralnie. Na placu zabaw jakiś niby "przechodzień" mówi do dzieci, krzyczcie: nienawidzę Kaczyńskich, to dostaniecie lody. I dostają. A profesor ma jeździć tramwajem, w podartej kurtce, tyrać dla przyszłości za kilka groszy. Tak jest tu, w POlsce, w 21 wieku."


Prawda. W Polsce proponuję wprowadzenie nowych kierunków studiów: nepotyzm stosowany, kumoterstwologia, cwaniactwo w praktyce.

wtorek, 4 stycznia 2011

"Żyłądkowa" nalewka

Dzieciak na sankach, a dwaj wujkowie (czy wujek i tatuś) ze znanej menelskiej rodziny kupują nalewkę. Potem idą w uliczkę, raczą się "Żyłądkową " a dzieciak ma się bawić.
Wyrośnie kolejny mały pijus i menel, jak jego rodzinka. Syf nie oszczędza nawet małych dzieci, które są przez niego wybierane już w momencie poczęcia podczas pijanego zwierzęcego aktu.

Wczoraj mało moich rodziców nie pozabijał wybuch pojemnika z gazem. Szrapnel plastiku i szkła zdemolował kuchnię. Jednak święte obrazy i moi rodzice nie odnieśli szwanku, mimo że stali bezposrednio przy pojemniku i powinni byli wyjść z tego z ciężkimi obrażeniami. Ktoś z góry chyba czuwa nad nimi.

niedziela, 2 stycznia 2011

Zdziwienie

Będąc we Wrocławiu, zdziwienie mnie ogarnia. Widzę hipermarkety, supermarkety, dyskonty, stacje paliw, banki, salony samochodowe... I wszędzie szyldy zagranicznych market.
Jesteśmy rynkiem zbytu, montownią,  Meksykiem Europy. Kraj 40 milionowy (już niedługo to się skończy, następni wyjadą), a  nie ma np. swojej marki samochodów. Telekomunikacja, banki, paliwa.... wszystko prawie w obcych rękach. I będziemy płacić jak na Zachodzie. A ile zarabiamy?