Czasem po robocie lubię sobie poczytać fora. Tym razem coś nowego od użytkownika "szatek100" - komentarz nt. artykułu "Pokolenie bez etatu" w "Wysokich obcasach":
"PRZYCZYNĄ BRAKU ETATÓW W POLSCE JEST PERMANENTNA NIEWYDOLNOŚĆ NEOLIBERALNEJ POSTBALCEROWICZOWSKIEJ GOSPODARKI III RP. Nie pozwólcie GWnianej propagandzie wmówić sobie, że to wasza wina- to stary,stosowany na całym świecie trick neoliberalnych hochsztaplerów (proponuję poczytać np. "Globalizację" Z. Baumana). Chodzi o to, byście nie tworzyli zbiorowości społecznej, lecz zbiór pojedynczych atomów, z których każdy bez szemrania uczestniczy w grze, w której szanse na znalezienie się w gronie zwycięzców wynoszą 20-30% (bo tyle procent młodych ludzi może bez pomocy rodziców zapewnić sobie standard życia umożliwiajacy wykonywanie podstawowych zdawałoby się roli społecznych- wynajęcie mieszkania, założenie rodziny i spłodzenie dwójki dzieci).PAMIĘTAJCIE! JEŻELI UWAŻACIE, ŻE ZASADY GRY WAS NIE PROMUJĄ MACIE ŚWIĘTE PRAWO DOMAGAĆ SIĘ, ABY ZASADY ZOSTAŁY ZMIENIONE. NIe pozwólcie wmówić sobie poczucia winy. Pretensje do siebie moglibyście mieć wtedy, gdyby statystyki wskazywały, że ludzie z Waszymi problemami to margines w tym kraju. Tymczasem w rzeczywistości kilkadziesiąt procent ludzi <30 roku życia albo siedzi na bezrobociu, albo ma nędzne umowy-zlecenia albo też (wreszcie) ma ten wymarzony etat- tyle, że za g*wniane pieniądze. Styropianowa banda stworzyła kraj, który nie nadaje się do życia. Byliście potrzebni w 2007, aby odsunąć od władzy Kaczyńskiego, który nie klękał przed różowymi oraz mieszał "Ryśkom" w interesach. Obiecano Wam złote góry. Teraz, kiedy staje się jasne, że Polska to de facto enklawa Ameryki Łacińskiej w samym środku Europy jesteście dołowani i obrażani przez propagandę. Nie dziwi mnie, że GW-no przeprowadziło wywiad z osoba o takich, a nie innych poglądach. Już od jakiegoś czasu Wybiórcza prowadzi krucjatę przeciwko wykształconym (tym samym, których kilka lat temu sama pchała na studia). Poglądy pani psycholog są głupie i obrzydliwe. Co to znaczy "nie oczekujcie czegokolwiek w związku faktem, że istniejecie?" A o prawach człowieka słyszała ? Słyszała o licznych umowach międzynarodowych , które podpisała również III RP bananowa ? Nasze "elity" zachowują się dokładnie tak samo, jak komuniści- system jest dobry, tylko ludzie nie dorośli. Jak widać mechanizmy sprawowania władzy niczym się nie różnią bez względu na to , kto rządzi. Zainteresowanych odsyłam do "Folwarku Zwierzęcego" Orwella.
Po drugie interesuje mnie kolejny keyword współczesnej nowomowy. Chcę mianowicie zapytać, co to jest "postawa roszczeniowa" i gdzie są jej granice? Czy jeśli oczekuję np., że państwo będzie ścigać bandytów , którzy pobili mnie przed moim domem, to jest to postawa roszczeniowa ? Albo kiedy oczekuję, że państwo zapewni mi ochronę medyczną albo równe drogi ? Jesli nie , to dlaczego z rynkiem pracy miałoby być inaczej ?W KAŻDYM CYWILIZOWANYM KRAJU JEST RZECZĄ OCZYWISTĄ, ŻE PAŃSTWO NIE TYLE MA ZAPEWNIAĆ PRACĘ, CO MA AKTYWNIE PRZECIWDZIAŁAĆ BEZROBOCIU. NIE DAJCIE SOBIE WMÓWIĆ, ŻE TO "MYŚLENIE SOCJALISTYCZNE". W USA CZY WIELKIEJ BRAYTANII GŁOWIĄ SIĘ DZIŚ, JAK OBNIŻYC BEZROBOCIE, CHOĆ NAWET W KRYZYSIE JEST TAM ONO NIZSZE, NIŻ KIEDYKOLWIEK NA "ZIELONEJ WYSPIE". ZACHODNIE PODRĘCZNIKI SOCJOLOGII UCZĄ, ŻE BEZROBOCIE POWYŻEJ 10% MOŻE OZNACZAĆ ROZRUCHY SPOŁECZNE JAK OSTATNIO W TUNEZJI I EGIPCIE. Tymczasem w Polsce przez ostatnich 20 lat bezrobocie wynosiło średnio 15% a to i tak dzięki temu, że statystykę zaniżały śmieciowe prace na zlecenie (pracuje tak ponad 1/4 narodu - zdecydowanie największy odsetek w UE). Polska w szczycie hossy notuje takie poziomy bezrobocia, jak kraje zachodnie na dnie recesji. Czas najwyższy pogonić tą nieudolną, skorumpowaną bandę krętaczów, która na mocy "flaszkowej rewolucji" w Magdalence od dwudziestu lat pustoszy kraj. Oni dziś twierdzą, że nic nie da się zrobić, ale historia uczy, że przy odpowiedniej motywacji mozna osiągnąć wiele. Czas juz na "terapię szokową" dla naszych elit. Aby jej dokonać , będziecie potzrebować jedynie dwóch argumentów a mianowicie:
SZNURA I LATARNI
Radykalnie ? Może. Zanim mnie wyśmiejecie pamiętajcie, że wbrew temu, co Wam się obiecuje wiele lepiej już w Polsce nie będzie. Nasz wzrost gospodarczy jest szybszy, niż na zachodzie niemal wyłacznie dzięki inwestycjom ze środków UE i długów. W najbliśzych kilkunastu latach mamy w perspektywie zebranie owoców postbalcerowiczowskiej zapaści demograficznej, która zmiażdży system emerytalny i doprowadzi do drastycznego spowolnienia (brak młodych do pracy zmniejszy atrakcyjność inwestycyjną a starzejące się społeczenstwo będzie coraz mniej ambitne, kreatywne i skłonne do ryzyka). Zamiast ględzić na forum zróbcie coś, wreszcie, albo wasze dzieci i wnuki będą Was przeklinać !
--
=======================================================
Cześć Zbyszek"
Pełno w tym frustracji i pieniactwa, ale też sporo prawdy. Tak potężny kraj, ludzie z inteligencją i potencjałem - a i tak wali się wszystko, emigrować trzeba. Założenie rodziny to luksus, zarezerwowany dla garstki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz