czwartek, 31 stycznia 2019

No elo, praca jest i żyje się powoli.Jakoś to leci. Udało mi się znaleźć 2 prace i wykonuję je równolegle, przeprowadziłem się i lepiej zarabiam.

Nadal jednak zderzam się z polskim syfem i patologią. Smog, drące mordę małolaty po nocach szwędające się grupami i napite albo naćpane czeskim ścierwem. Samochody. Kolejki. Debilizm klientów. Ciemna przygnębiająca pogoda i na próźno wyglądać wiosny.