piątek, 14 stycznia 2011

Dalsze cytowanie

Bardzo mądry post użytkownika o ksywce "vitek" z portalu wp.pl

"Gloryfikacja cwaniactwa, upowszechnianie idiotyzmów typu: pierwszy milion należy ukraść, wszystkie oczy świata na ulice z autami, korki, jako problem 21 wieku gdy o pieszych się mówi dziad, to tylko pozornie problemy bez związku. Wybieraj bogatego polityka, to nie będzie kradł, ale żeby być wybranym to się kradło, to się ma wille, auta, inne dobra. Wystarczy dokonać mentalnego CV znanych polityków, by wiedzieć, że ich stan posiadania wziął się bez dnia pracy. Czy oprócz w miarę aktywnego dziś Balcerowicza jest jeszcze ktoś dość dobrze wykształcony? A kto decyduje o jakości kształcenia? Giertych nie miał zielonego pojęcia o edukacji, umiał straszyć uczniów gettami dla niesfornych, prawnik. Obecna minister? Kompletna ignorantka! To po co się uczyć? Kto dziś ma duży pożytek z wiedzy? Kogo za to szanują? Fałszywe tytuły profesorskie, jak Bartoszewski, to po co się uczyć, skoro tytuł zależy od koneksji. Hańbiące, publiczne zachowania Niesiołowskiego, Nałęcza, niby profesorów, to wstyd być profesorem. Nobel pokojowy dla pieniacza Wałęsy, który paple takie niedorzeczności, że wstyd być Polakiem. Po zawodówce. Jak młody ma to rozumieć? Premier rządu dużego państwa przed kamerami oznajmia, że nigdy w życiu nie przeczytał żadnej książki, choć teraz się chwalił, że jedną napisał (Miller). Czy w ostatnim czasie jakiekolwiek poważne gremium dyskutowało o moralności, uczciwości, honorze? Pozwalamy na forum światowym na kalanie polskiego generała przez ruską pijaczkę (tyle było o tym w mediach przed katastrofą). Czego więc chcieć od uczących na uczelniach? Cnoty, pokory, biedy, obdartych swetrów? Żeby mieli być wyzywani jako niedzisiejsi? Co zarzucano prof. Lechowi Kaczyńskiemu? Niski wzrost (Miedwiediew niższy o 14 cm, ale ktoś słyszał kpiny?), brak majątku, karty bankowej, auta. Czy Lecha Kaczyńskiego zastępowali kiepscy asystenci? To wszystko jest potężnym problemem współczesności, kultury istnienia, ale kogo to obchodzi? POlak opluwa Polaka, wyśmiewa i szydzi tylko dlatego, że ten ma inne poglądy, a profesor ma być kryształowy moralnie. Na placu zabaw jakiś niby "przechodzień" mówi do dzieci, krzyczcie: nienawidzę Kaczyńskich, to dostaniecie lody. I dostają. A profesor ma jeździć tramwajem, w podartej kurtce, tyrać dla przyszłości za kilka groszy. Tak jest tu, w POlsce, w 21 wieku."


Prawda. W Polsce proponuję wprowadzenie nowych kierunków studiów: nepotyzm stosowany, kumoterstwologia, cwaniactwo w praktyce.

wtorek, 4 stycznia 2011

"Żyłądkowa" nalewka

Dzieciak na sankach, a dwaj wujkowie (czy wujek i tatuś) ze znanej menelskiej rodziny kupują nalewkę. Potem idą w uliczkę, raczą się "Żyłądkową " a dzieciak ma się bawić.
Wyrośnie kolejny mały pijus i menel, jak jego rodzinka. Syf nie oszczędza nawet małych dzieci, które są przez niego wybierane już w momencie poczęcia podczas pijanego zwierzęcego aktu.

Wczoraj mało moich rodziców nie pozabijał wybuch pojemnika z gazem. Szrapnel plastiku i szkła zdemolował kuchnię. Jednak święte obrazy i moi rodzice nie odnieśli szwanku, mimo że stali bezposrednio przy pojemniku i powinni byli wyjść z tego z ciężkimi obrażeniami. Ktoś z góry chyba czuwa nad nimi.

niedziela, 2 stycznia 2011

Zdziwienie

Będąc we Wrocławiu, zdziwienie mnie ogarnia. Widzę hipermarkety, supermarkety, dyskonty, stacje paliw, banki, salony samochodowe... I wszędzie szyldy zagranicznych market.
Jesteśmy rynkiem zbytu, montownią,  Meksykiem Europy. Kraj 40 milionowy (już niedługo to się skończy, następni wyjadą), a  nie ma np. swojej marki samochodów. Telekomunikacja, banki, paliwa.... wszystko prawie w obcych rękach. I będziemy płacić jak na Zachodzie. A ile zarabiamy?