wtorek, 20 lipca 2010

Wyborcza kasa dla nauczycieli

Polacy uwielbiają dowalić nauczycielom.

Nie ma co, fajnie teraz zgnoić tych dupków, którzy zmuszali typowego Polaczka do nauki. Jeśli obywatel jest kiepsko wykształcony, drze mordę - z zazdrości, bo siedzi na zasiłku lub zarabia najniższą krajową; ewentualnie z satysfakcji, że jako mundurowy, budowlaniec, stolarz czy inny fachowiec więcej zarabia. Ci dobrze wykształceni traktują nauczycieli też nie lepiej - przecież co taki nauczyciel potrafi? Ja jestem lekarzem, architektem czy innym specjalistą, a nauczyciel to nieudacznik. Czy rządzący mają rację, że nauczyciele dostaną tę parę groszy? Czy nauczyciel to taka szmata?
Prawda jest pośrodku. Najpierw minusy: Nauczyciele to grupa wyjątkowo rozwydrzona. Poplecznicy komuny, nierzadko byli partyjniacy i mundurowi. Pełno ich w polityce lokalnej i na najwyższym szczeblu - jak rządzą i dbają, to odczuwamy na każdym kroku. Gnębienie uczniów, słaba wiedza, ludzie po niepopularnych kierunkach, bo nie dostali się np. na prawo czy medycynę. Zawód sfeminizowany - praca dla żon bogatych mężów. Gnojeni wybitni nauczyciele, dostać się do pracy - tylko po rodzinie czy po znajomości.
Ale dlaczego tak jest? Sami do tego dopuściliśmy - stosując komunistyczną zasadę "mało płacimy, mało wymagamy". Ambitny człowiek nie chce zostać nauczycielem - mężczyzna nie utrzyma z tego rodziny. Trzeba kombinować, uwalać uczniów, łapać nadgodziny, wymuszać korepetycje, zaangażować się w politykę - aby zarobić. Upolitycznienie zawodu, niemozność wyrażenia własnej opinii. Nerwy i stres. Rozwydrzona młodzież, która z Zachodu przejęła najgorsze wzorce. Praca wyczerpująca, za stosunkowo niewielkie zarobki. Obciążenie obowiązkami - latanie po prokuratorach, papierologia, bzdurne kursy dokształcające. Mam w rodzinie nauczycieli- babkę i ciotkę. Ciotka zaliczyła psychiatryk, jest na rencie. Babkę niedługo oddamy do szpitala psychiatrycznego - nerwy, wrzaski, traktowanie bliskich jak uczniów, agresja - sam widzę, jak ta praca zniszczyła je obie. Moi byli nauczyciele mają podobne problemy - teraz to ludzie niezwykle nerwowi, trudno z nimi wytrzymać.
Wiecie, że w agencjach matrymonialnych mężczyźni i kobiety proszą specjalnie, aby w ofertach pomijać ludzi pracujących jako nauczyciele? Ta praca straszliwie niszczy psychikę. To nie produkcja samochodów czy budowanie domów- to codzienna praca z ludźmi, podobnie jak lekarz czy prawnik. W przeciwieństwie do lekarzy i prawników, moi znajomi nauczyciele żyją bardzo skromnie, jeżdzą starymi samochodami, mieszkają w blokach. Pozbawić nauczycieli przywilejów, wprowadzić za to wysokie pensje. Porządna praca za porządną płacę. Zawód oczyści się z nierobów i nieudaczników.

Pozdrawiam serdecznie - zwłaszcza nauczycieli, tych z pasją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz