niedziela, 8 sierpnia 2010

Bogatynia pływa

Na NieZdolnym do niczego Śląsku pojawia się to co kilka lat - obfite deszcze (wystarczy kilka godzin, bo to faktycznie tereny górskie) i po ulicach można poruszać się kajakiem. Ile to już lat trwa? Nikt z rządzących nie pokwapił się do zadbania o zabezpieczenia przed powodzią. Rzeki nieuregulowane, zaniedbane melioracje i wały, pazerni deweloperzy budują osiedla na terenach zalewowych i wciskają te domki naiwniakom po cenach zaiste europejskich.

Nikogo nie obchodzi, co się dzieje - dopóki woda nie zabierze domku i autka, nie potopi piesków i kurek.

No i zaczyna się wtedy płacz o pomoc państwa, bo nikt nie pomyślał o ubezpieczeniu - które zresztą niełatwo dostać i nie gwarantuje ci odszkodowania.



Ciekaw jestem, gdzie te pieniądze na zabezpieczenie przed powodzią? Być może ktos postawił już sobie za nie obrzydliwą, kiczowatą willę (tzw. gargamela).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz