No witam z powrotem, nie umarłem.
Obecnie czekam na nową pracę, na pewno do jednej pracy mnie przyjęli, prywaciarz i pensja minimalna pół etatu hehe, a może przyjmą i do drugiej pracy, firma zachodnia, międzynarodowa korporacja i lepsza dużo pensja. Daj Boże.
W międzyczasie pracowałem dorywczo i znowu zderzenie z polactwem - chciwi managerowie, wredni agresywni klienci wyżywający się na ludziach z obsługi, brak wypłaconej pensji.
Sami sobie tworzymy bagno niestety, mam nadzieję, że w końcu wybuchnie wojna i ten kraik zniknie jak domek z kart, zdmuchnięty przez rosyjskiego tyrana. Bo my jesteśmy jako Polacy najgorszymi wrogami dla siebie samych, tylko my i zasługujemy na karę a zmarli patrioci mogą spokojnie stwierdzić na tamtym świecie, że oddali swoje życia za darmo, za naród agresywnych zagryzających się kundli.
Wczoraj na studiach znajoma mi opowiedziała, jak jej dzieci uczyła dziewczyna z doktoratem z architektury znająca dwa języki. Ta młoda kobieta wyjechała teraz do Norwegii na opiekę nad dziećmi, bo w Polsce nie mogła znaleźć pracy, w żadnej pracowni archi albo na uczelni, nic.
Czy koleżanki po weterynarii pracujące za 2-3 tysiące brutto w wielkim mieście, których dzień pracy trwa ponad 12 godzin łącznie z weekendami. Nie mogą liczyć na więcej. Ale ich koleżanki z wieczorowych studiów, które z okazji dyplomu po 8-9 latach nauki dostają też nowootwarty gabinet od taty przedsiębiorcy budowlanego czy mamy radcy prawnego. Jesteś biedakiem to zdechniesz biedakiem, chyba że jesteś lekarzem albo programistą.
Nawet wyjechać z kraju nie mogę, bo mam tu dziewczynę która się uczy jeszcze. Sam rozpocząłem studia podyplomowe jako hobby.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz